środa, 11 marca 2020

Robinson City Liner Perch Jig


Polubiłem spinningowanie wędkami o cw do 15g. Ciężar wyrzutu pozawala na dłubanie okoni niewielkimi przynętami a przecież na przynęty do 15g można łowić nie tylko okonie. Przynęty o tej wadze skutecznie wabią wymiarowe bolenie czy szczupaki nie wspominając o kleniach czy jaziach. Przy umiejętnym wykorzystaniu właściwości kija można te ryby w krótkim czasie spokojnie holować do podbieraka. Dlatego zawsze kij o takich parametrach wożę ze sobą w samochodzie. Nigdy nie wiadomo kiedy natrafię na ciekawą wodę i kiedy może się przydać
DSC_0212.JPG
Tak się niefortunnie złożyło, że jakaś nieuważna osoba, tak zamknęła klapę mojego samochodu, że złamała moją ulubienicę Sashimę 229cm 3-15g. Sashima pojechała do serwisu a ja w tym czasie potrzebowałem kija na zastępstwo.
Wiosną na targach wędkarskich w Warszawie upatrzyłem sobie ciekawy kij. Wiedziałem, że prędzej czy później muszę go mieć a taka okazja nie mogła przejść mi koło nosa.
Kilka dni po wysłaniu Sashimy, byłem już posiadaczem kija Robinson City Liner Perch Jig 270cm 3-15g. Na początek podpiąłem pod niego kołowrotek Dual MG i z takim zestawem przez kilka dni oddawałem się przyjemności łowienia okoni w jeziorze Ińsko. Kij bez wysiłku podawał 5 centymetrowe twistery Wasabi na główce 4g, Woblery Dorado Classic 7m czy Poppera Strike Pro Gobi. Kij jest bardzo czuły, wklejana szczytówka pokazywała najdrobniejsze skubnięcia. Idealnie widoczna była praca woblera i każde jego nienaturalne zachowanie. Przy łowieniu okoni sprawdziła się bezbłędnie.
DSC_0204.JPG
DSC_0029.JPG
Jednak prawdziwe testy kije przechodzą nie na jeziorowych okoniach ale na rzekach jak Bug czy Wisła. W poszukiwaniu rzecznych boleni używam zazwyczaj woblerów Strike Pro Montero zaś do szczupaków Piglet Shad. To właśnie przy przynętach o gramaturze w przedziale 7-13 gram kij najlepiej się ładuje.
68810230_1167213270141401_3844820466720047104_n.jpg
Na rzeki pod kij podpiąłem nowego Marshalla i bez problemu sięgałem miejsc gdzie najczęściej uderzały bolenie, nawet kilka udało się skusić do ataku a później skutecznie wyholować. Walka z wymiarowym boleniem w nurcie Wisły daje wiele emocji i frajdy, bolenie potrafią ładnie odjechać z nurtem. A uderzenie w przynętę czuć w ramieniu. Na szczęście kij ma zapas mocy i nie trzeba boleni czy szczupaków męczyć wielominutowymi holami.
DSC_0424.JPG
Oprócz niewątpliwie najważniejszych walorów użytkowych kij jest bardzo ładnie i dokładnie wykonany. Pięknie wykończone omotki , brak nadlewek lakieru. Uchwyt kołowrotka firmy Fuji trzyma mocno i jest wygodny w użyciu. Do kompletu dopasowane są przelotki SIC typu k-koncept. Pierwsza z nich jest na przedłużonych stopkach sprawia, że rzuty są jeszcze odleglejsze. Kij wykonany w technologii Nano Core z High Carbonu o współczynniku sztywności do 70 mln PSI.
Dzięki temu kij o długości 270cm waży zaledwie 138g. Jest lekki i nie męczy rąk przy wielogodzinnych wyprawach.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza