Wyprawa wędkarska do Finlandii Ta wędka właściwie nie powinna już łowić... Dzień wcześniej złamałem ostatnią przelotkę na szczytówce. W normalnych warunkach człowiek odstawiłby kij, pojechał do sklepu albo po prostu wyjął z samochodu drugi. Tyle że my byliśmy w środku fińskiego lasu, od kilku dni mieszkaliśmy w hamakach, a najbliższy sklep znajdował się gdzieś tam... w cywilizacji. Trzeba więc było sobie radzić. Przelotkę owinąłem kawałkiem plecionki, na to nalałem roztopionego plastiku i jakoś udało mi się przymocować ją z powrotem do szczytówki. Wyglądało to mniej więcej tak, jak możecie sobie wyobrazić. 😉 Jakby tego było mało, wcześniej urwała mi się jeszcze pierwsza przelotka przy stopce. Miałem więc przed sobą kolejny dzień łowienia z wędką, której stan techniczny można było określić jako... mocno dyskusyjny. Nie wiedziałem jeszcze, że właśnie na ten kij za kilka godzin zapnę jednego z największych szczupaków, jakie kiedykolwiek trzymałem w rękach. Ale od po...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje