Wędkarska opowieść z Finlandii Finlandia potrafi rozpieszczać wędkarza wielkimi rybami. Są szczupaki, są okonie, są miejsca, dla których pokonuje się tysiące kilometrów. A mimo to podczas naszego dziesięciodniowego pobytu zawsze odkładamy dwa, czasem trzy dni tylko dla jazi. Nie dlatego, że są największym celem wyprawy. Robimy to dla sposobu, w jaki się je łowi. Gdzieś daleko od cywilizacji, pośród lasów i mokradeł, płyną niewielkie kamieniste rzeki. Woda przeciska się między głazami, rozdziela na warkocze, uspokaja na moment za kamieniem i znów nabiera prędkości. Nad brzegami gęstnieje zieleń, a po deszczu cały świat wydaje się jeszcze bardziej nasycony. Właśnie tam zaczyna się nasze polowanie na jazie. polowanie na jazie. Dwie rzeki, dwa oblicza fińskiej dziczy Tym razem wybraliśmy dwie rzeki. Ich nazw niech nie będzie. W tej historii ważniejsze od punktu na mapie jest to, co dzieje się nad wodą. Pierwsza jest niewielka i płytka. Wartki nurt przeciska się pomięd...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje