czwartek, 21 stycznia 2021

Microlarvae Chruścik Widelnica Jętka

Mniej więcej rok temu opisałem swoje początki z bardzo lekkim spinningiem. Miałem wtedy kij o ciężarze wyrzutu 1-6g i długości 212cm. Przynętami, które wtedy przypadły mi i rybom do gustu były Nanomastery w kolorze Goldfish, Micromastery tej samej barwy oraz Minimastery w kolorze Smoke& Pepper. Wszystkie od Fishchaser.

 

Jak mawiają kto nie idzie do przodu ten się cofa. Nie chciałem się cofnąć po pierwszym roku z lekkim spinningiem, musiałem iść do przodu. Mój arsenał zasilił nowy kij 230cm 0,5-5g cw. Do tego chciałem spróbować nowych przynęt. Dotychczas ograniczałem się do przynęt imitujących narybek. Na szczęście oferta w sklepie fishchaser.pl jest bogata i mogłem zaopatrzyć się w przynęty, które dotychczas omijałem - czyli imitacje wszelkiego rodzaju wodnego robactwa. Same przynęty to jednak nie wszystko, przy tak małych przynętach ważny jest sposób podania i prezentacji. Dlatego aby nie przytłoczyć przynęty ołowiem kupiłem wolframowe mikro główki jigowe oraz czeburaszki.

 

Przesyłka ze sklepu fishchaser.pl

Microlarvae chruścik

 

Chruścik po kilkunastu braniach

Wczesną wiosną na mikro główkę z rozmiarem haka nr 14 nabiłem chruścika i rzuciłem do wody. Zaczął się nowy etap wędkarstwa. Do tej pory stosowałem przynęty, które pracowały nawet przy jednostajnym prowadzeniu. Teraz samo zwijanie mogłoby nie wystarczyć, trzeba było zagrać przynętą tak aby ryba się zainteresowała. Ale jak imitować ruch chruścika? Przecież tylko gramoli się na dnie. Po kilku rzutach zauważyłem prawidłowość, ryby atakowały kiedy chruścik leżał na dnie. Trzeba było zainteresować rybę, wykonać kilka delikatnych podbić i położyć na dnie. W tym momencie nieruchoma przynęta znikała w pyskach niewielkich okonków czy wzdręg. Kolejne wzdręgi i okonki meldowały się na haku, a materiał, z którego wykonana jest przynęta nie poddawał się. Dopiero po około 30 sztukach chruścik zaczął się rozpadać. Tak zapomniałem się w udawaniu chruścika, że tego dnia nie zdążyłem wypróbować innych przynęt.

 

Okonki lubią chruścika



Microlarvae Jętka oraz Widelnica

 

Widelnica szykuje się do wylinki

Kolejny dzień to kolejne próby. Tym razem na główkę założyłem Jętkę. Zacząłem od tej samej techniki prezentacji. A więc delikatne podbicia, położenie przynęty na dnie i ewentualnie delikatne wleczenie. To wystarczyło żeby skusić agresywne okonki i wzdręgi. Tak samo było z Widelnicą.

Widelnica jest nieco dłuższa od jętki, miałem specjalne haki i główki do czeburaszki. Postanowiłem sprawdzić jak przynęta pracuje w takim zestawieniu. Rzuciłem zestaw do wody i zacząłem delikatnie poruszać szczytówką. Nagle poczułem, że przynęta odpływa w przeciwnym kierunku . Chyba z początku ani ja ani ryba nie wiedzieliśmy co się święci. Po chwili zaczęła się emocjonująca walka. Woda w zbiorniku jest czysta i szybko w toni dostrzegłem całkiem przyzwoitego okonia. Zaraz po tym okoń wylądował bezpiecznie w podbieraku. Miarka pokazała 37cm. Do rekordu zabrakło ale i tak byłem szczęśliwy.

Widelnica na czeburaszce

Zbiornik, na którym łowiłem wiosną zdominowały wzdręgi i okonie i to one były moimi najczęstszymi zdobyczami choć trafiły się pojedyncze płocie czy karasie srebrzyste a nawet lin. Jak widać smakowicie wyglądającym robaczkiem nie pogardzi żadna biała ryba.

Latem zbiornik zarósł a ja musiałem wyprowadzić się na inne wody ale o tym innym razem.

Dzień robi się coraz dłuższy i wielkimi krokami zbliża się wiosna. Lada moment lód zejdzie z łowisk i znów będę kusił wzdręgi. Póki trwa zima to dobry moment na zbrojenie się do sezonu. Jeśli ktoś szuka przynęt do ultra lekkiego spinningu to z czystym sumieniem polecam Fishchaser.

                     








3 komentarze: